Porady

Czy budowanie starymi technologiami w dzisiejszych czasach jest nieekonomiczne?

13.03.2013

O kondycji dzisiejszego budownictwa, przewidywaniach na przyszłość, trendach na rynku budowlanym oraz minionych targach BUDMA 2013 – rozmawiamy z Arturem Kisiołkiem, Prezesem Zarządu firmy KONBET, lidera systemów stropowych.

Za KONBETEM intensywny początek roku. Jak Pan oceania minione targi  BUDMA 2013?

Muszę przyznać, że mam  mieszane odczucia co do tegorocznej BUDMY. Z jednej  strony odnoszę wrażenie, że siła oddziaływania targów słabnie, widać to po mniejszym ruchu na stoiskach, malejącej liczbie znaczących wystawców i braku ich zaangażowania. Z drugiej jednak - szczególnie z perspektywy firmy KONBET i naszego stoiska - muszę powiedzieć, że poznańskie targi były dla bardzo udane. Pierwszego dnia BUDMY nasz czołowy produkt, Lekki Strop Panelowy SMART został nagrodzony Złotym Medalem MTP. Zostaliśmy o tym wyróżnieniu poinformowani przez organizatorów nieco wcześniej, dzięki czemu mogliśmy się do niego odpowiednio przygotować. Nasze stoisko cieszyło się bardzo dużą popularnością, wiele osób chciało na własne oczy zobaczyć SMARTA. Złoty Medal zadziałał jak magnes zarówno na profesjonalistów, jak i inwestorów. Odwiedziła nas ponadto spora grupa projektantów i dystrybutorów, z którymi  nawiązaliśmy współpracę. Odświeżyliśmy także wiele kontaktów z dystrybutorami. Pomimo że nasze stoisko było oblegane, zmartwiła mnie niewielka liczba odwiedzających ogółem. Myślę, że takie targi powinny być jeszcze bardziej popularne.

Co Pan myśli o zmianie terminu BUDMY na marzec?

Nie jestem pewien, czy to dobry pomysł. Marzec to miesiąc, w którym rozpoczyna się sezon budowlany i wszystkie działania producentów takich jak my koncentrują się na odpowiednim starcie. Przygotowujemy w tym czasie katalogi, ulotki, materiały promocyjne i cenniki. W tym czasie odświeżamy także kontakty z naszymi dystrybutorami. Jeżeli BUDMA będzie odbywać się w marcu, to będziemy musieli jednocześnie przygotowywać się do targów oraz do rozpoczęcia sprzedaży w nowym sezonie. Obawiam się, że zmiana terminu BUDMY spowoduje, że wydarzenie to zostanie zepchnięte do rangi targów lokalnych.
Zresztą już teraz to widać. BUDMA jest jednym z największych wydarzeń targowych w kraju, a nie pojawia się prawie wcale w mediach ogólnopolskich. Również niewielu oficjeli, polityków odwiedza te targi.

Ale na Państwa stoisku pojawił się Piotr Styczeń?

Tak, to prawda. Mieliśmy okazję gościć Wiceministra Infrastruktury i Podsekretarza Stanu Piotra Stycznia. To z jego rąk pierwszego dnia targów otrzymaliśmy Złoty Medal MTP. Wiceminister odwiedził nasze stoisko, aby przyjrzeć się bliżej nagrodzonego produktowi, czyli stropowi SMART. Z dużym zainteresowaniem wysłuchał również informacji o pozostałej ofercie KONBETU i polityce firmy. Pochwalił nasze działania na rzecz ochrony środowiska i wprowadzania na rynek rozwiązań energooszczędnych.

Otrzymaliście Złoty Medal MTP. Co to oznacza dla firmy KONBET?

To dla nas bardzo duże wyróżnienie. Złoty Medal MTP jest prestiżową nagrodą, szeroko rozpoznawalną i docenianą w branży. Zasady uczestnictwa w konkursie należą do bardzo surowych, zatem aby znaleźć się w gronie laureatów, należy pokazać produkt szczególnie innowacyjny. Komisja ocenia zgłoszenia głównie pod względem nowoczesności oraz posiadania walorów ważnych dla konsumenta. Mamy wiele konkursów jakościowych w Polsce, ale Złoty Medal MTP to szczególnie wyróżnienie. Było to widać bardzo wyraźnie na minionych targach. Wiele osób widząc Medal na naszym stoisku, zatrzymywało się, wypytywało o nagrodzony produkt. Wyróżnienie to wzbudzało duże zainteresowanie. Pomoże to na pewno w promocji SMARTA i jego identyfikacji. Na pewno też wzrośnie same znaczenie tego produktu.

SMART otrzymał już wiele nagród. Która jego cecha jest najczęściej doceniana?

Ten produkt zmienia sposób stropowania i myślenia o budowaniu. Umożliwia ułożenie paneli autem wyposażonym w dźwig HDS na budynkach o różnej wielkości w bardzo krótkim czasie. Montuje się go niezwykle szybko i prosto. Zaznaczam, że są to słowa poparte konkretnymi badaniami. Porównując go z rozwiązaniami, które obecnie funkcjonują na rynku, nie ma produktu, który mógłby go zastąpić. Nawet jeżeli weźmiemy klasyczną płytę strunobetonową, to będzie ona za ciężka i nie ułożymy jej za pomocą dźwigu HDS, a SMARTA tak. Podobnie sytuacja wygląda z płytą kanałową żerańską. Strop SMART jest bezkonkurencyjny.

A co ze stropem Teriva?

Teriva to rozwiązanie czasochłonne i materiałochłonne, które w dodatku nie jest łatwe w ułożeniu. Wielu murarzy popełnia błędy podczas wykonywania tego stropu. SMART jest odporny na błędy, szybki i łatwy w montażu, wytrzymały, ma wysokie parametry dźwiękowo-izolacyjne. Stąd też biorą się te wszystkie nagrody i wyróżnienia.  Wystarczy zobaczyć, jak ten strop się układa i uświadomić sobie, że w dwie godziny można zbudować 100 m kw. stropu.

Jak ocenia Pan poprzedni rok?

Okazał się lepszy, niż nasze przewidywania. Udało nam się zwiększyć udziały w rynku, zagospodarowaliśmy nowe obszary zarówno pod względem geograficznym, jak i projektowym. Nawiązaliśmy na przykład bardzo ważną dla nas współpracę z grupą deweloperów. Stanowią oni pewną niszę, ponieważ na ogół są obsługiwani przez lokalnych dostawców, dlatego poczytujemy to sobie za duży sukces. Ponownie, z naszej perspektywy rok 2012 oceniam pozytywnie. Patrząc bardziej globalnie, uważam, że polski rynek również nie poniósł wielkich strat. Chociaż zdecydowanie widać, że spada poziom sprzedaży  sektorze budownictwa. W III kwartale 2012 roku produkcja budowlano-montażowa była o 7,2% niższa w stosunku do analogicznego okresu w poprzednim sezonie, w IV spadła o 6,6%. Koniunktura w budownictwie oceniana jest coraz bardziej negatywnie (w grudniu osiągnęła poziom -35).

A jaki będzie rok 2013?

Istnieją uzasadnione obawy, że krach, którego spodziewaliśmy się w 2012 może nastąpić w 2013.  Bieżące dane statystyczne GUS wskazują na wyraźne wyhamowanie rynku budowlanego. Duża podaż mieszkań, problemy z uzyskaniem kredytu na kupno nowej nieruchomości oraz zakończenie inwestycji związanych z EURO mogą determinować negatywną sytuację na rynku.
Trudno jednak w tej chwili mówić o konkretnych prognozach. Wolałbym poczekać z pierwszymi przewidywaniami do rozpoczęcia sezonu w marcu.

Mówił Pan o nawiązaniu współpracy z grupą deweloperską, czy oni również narzekają na ciężką sytuację na rynku?  

Powiem tak: podmioty, które rozpoczęły budowę chcą ją sfinalizować, ale prace wykończeniowe zostawią na później. Aktualna sytuacja na rynku jest zbyt niepewna. Branża z poważnymi decyzjami czeka na początek sezonu. Z drugiej strony w branży budowlanej pojawiają się głosy, które mówią, że zgromadzone środki finansowe trzeba koniecznie inwestować w nieruchomości i grunty. Napędza to w pewien sposób ruch na rynku, ale nie wiem na jak długo.

Czy pojawiają się też inne sygnały z rynku, np. zapotrzebowania na konkretne rozwiązania?

Tak, na przykład od jakiegoś czasu rejestrujemy stały wzrost zainteresowania budownictwem energooszczędnym i pasywnym. Liczba zapytań o rozwiązania spełniające wymogi ekologicznego budownictwa zwiększyła się szczególnie po ogłoszeniu zasad otrzymywania dofinansowania z NFOŚiGW.

Drugi trend reprezentują średniej wielkości deweloperzy i inwestorzy, pytają oni o produkty maksymalnie ułatwiające i skracające czas realizacji budowy przy jednoczesnej redukcji jej kosztów. Pojawia się też trzecia tendencja, jest to poszukiwanie najtańszych rozwiązań kosztem jakości materiałów i czasu realizacji. Niestety trudno z nią walczyć, Polacy nie robią całościowych kalkulacji. Kupują to, co jest w tej chwili najtańsze, zapominają, że za błędy i niedociągnięcia na budowie będą płacić latami. To nie jest logiczne, jeżeli np. w tej chwili zaoszczędzimy na odpowiednim ociepleniu domu, koszty późniejszych rachunków za ogrzewanie będą bardzo wysokie. Tak samo nie liczy się na polskich budowach kosztów pracy i zmarnowanego czasu. Myślę tu na przykład o sytuacji, gdy pozornie najtańszy strop monolityczny blokuje prace na budowie na wiele tygodni. Niewiele osób uświadamia sobie, że czas, a szczególnie bezsensowne przestoje są bardzo kosztowne. W wielu miejscach w Polsce uważa się, że strop monolityczny to rozwiązanie najbardziej ekonomiczne. Taka opinia jest absurdalna. W rzeczywistości pochłania on najwięcej czasu oraz wymaga największego nakładu pracy i materiałów!

I co z tym można zrobić?

Należy edukować społeczeństwo, uświadamiać je, że czasami wystarczy raz zapłacić więcej, żeby potem na lata mieć spokój. Dużą rolę w tej kwestii odgrywają także projektanci, do których w pierwszej kolejności zwracają się inwestorzy. Powinni oni o podnoszeniu wartości swoich projektów, mieć na uwadze dobro klienta, przedstawiać mu zalety i wady konkretnych rozwiązań. Trendy w budownictwie idą w tym kierunku, zwiększają się wymagania inwestorów, szukają oni dużych rozpiętości i stropów odpornych na wysokie obciążenia. Stropy gęstożebrowe są lekkie, ale osiągają niewielkie rozpiętości. Z kolei stropy monolityczne są bardzo ciężkie i przy dużych rozpiętościach niepotrzebnie dociążają konstrukcję budynku. Budowanie według starych technologii w dzisiejszych czasach nie jest ekonomiczne, to tak jakby chcieć jeździć po nowoczesnej  autostradzie maluchem. 

Co zaprezentują Państwo w nowym sezonie? Czy pojawią się jakieś nowości związane z energooszczędnością i skracaniem czasu budowy?

Produktem, na który chcemy zwrócić uwagę w tym roku będzie Teriva Plus pustak dedykowany do belki sprężonej. Chcemy go bardzo mocno spopularyzować, ponieważ jest to ciekawe rozwiązanie. Pozwala na oszczędność betonu, dodatkowo zapewnia także szybkość wykonywania pracy i termoizolacyjność, która dzięki zastosowaniu keramzytobetonu jest dużo wyższa niż np. w pustakach 2- czy 3-komorowych. Swoją premierę w 2013 roku będą miały także nasze nadproża strunobetonowe. Od dłuższego czasu nic się nie działo w tej dziedzinie, a tymczasem my prezentujemy nadproża SBN 180 pod ściany nośne z betonu komórkowego na 18 cm grubości. Do tej pory nie było nadproża, które można by stosować tak jak te nasze. Strop Teriva Mini, nasza kolejna nowość, to pustak niski, który może wejść w skład żebra rozdzielczego albo stanowić połączenie z innymi elementami budynku, np. schodami czy balkonami. Nie wymaga on szalowania, to przykład szalunku traconego. Wystarczy go zazbroić i zalać betonem. Oprócz tego Teriva mini jest także stropem. Za jej pomocą możemy budować stropy cienkie stropy (pustak ma 7 cm) stropy o rozpiętości do 6 m. Będzie to rozwiązanie tańsze od innych. Teriva Mini przeznaczona jest do używania w pomieszczeniach gospodarczych i garażach. Mamy dużo pomysłów, ale nie mogę w tej chwili wszystkiego zdradzić. Będą to bardzo ciekawe rozwiązania. 

Źródło: Konbet

Więcej